Drobne Modyfikacje

"Modyfikacja" zasobnika na baterie czołówki DUO, oraz kilka innych uwag.

    Nie raz zdarzyło się Wam zmieniać akumulatorki w czołówce pod ziemią. Całkiem banalna czynność - powie każdy z Was.

    Czasem jednak producenci nie ułatwiają nam zmiany zasilania w... ciemnościach! ... Większość stwierdzi - " mnie się to nie zdarzy ! ". W końcu nie może paść światło główne i zapasowe... mnie się zdarzyło :)

     Na biwaku w CL-3 w Tice "padły" baterie (do światła zapasowego nie miałem zmiany baterii). W czasie wychodzenia trzeba było wymienić baterie w Duo, kumpel był na górze studni ... :) - Zrobił się mały problem...
Namęczyłem się niezmiernie (głównie psychicznie) nie będąc pewnym gdzie ma być "+" ,a gzie "-". Nie mogłem wyczuć jak były umieszczone poprzednie baterie na których LED'y jeszcze próbowały wygrać nierówną walkę z ciemnością... bo się wysypały. Cóż poślizgnąłem się w ciemnościach - pech działał dalej. Niby tylko 2 próby ... zgadłem za pierwszym razem :D - pech oddalił się w sobie tylko znanym kierunku.


Gdybym miał klasyczną żarówkę to były by to bezprzedmiotowe dywagacje, lecz z modułem LED... już nie wystarczy włożyć baterie naprzemiennie, trzeba pamiętać jak ma być zwrócona ta pierwsza.

Wtedy przyszła mi do głowy myśl, którą zrealizowałem zaraz po wyjściu "na świat".

    W celu oznaczenia biegunowości baterii należy tylko wyciąć nożem do tapet fragmenty obudowy w miejscach bieguna dodatniego (w ciemnościach da się wyczuć palcem to wycięcie, a doskonale obrazowo kojarzy się z biegunem dodatnim baterii - stykiem zakończonym "dziubkiem" :)). Dla lepszej widoczności w półmroku warto poprawić pisakiem z farbą oznaczenia na obudowie (oryginalne są jednak słabo widoczne).
Poniżej zamieszczone zostały zdjęcia tego prostego zabiegu.

Rys.1. Przed modyfikacją - przód.

Rys.2. Przed modyfikacją - tył.

Rys.3. Po modyfikacji - przód.

Rys.4. Po modyfikacji - tył.


Rys.5. Wycięcie musi być na tyle duże by można było je wyczuć palcem.




DUO, TICA - nazwy handlowe produktów firmy PETZL.


PS1.
     Przy okazji należy pamiętać, że wymiana ogniw w Duo jak i innych latarkach musi odbywać się z zachowaniem "czystości". Nie można dopuścić błota, ani piasku do styków. Każde drobne ziarenko może wcisnąć się pomiędzy styk baterii a styki latarki i skutecznie występować w charakterze izolatora. Jeżeli jednak mamy już wybrudzone baterie - należy wyczyścić ich styki np. o wnętrze.
    Nie dotyczy to baterii płaskich używanych w latarkach z nakładanymi konektorkami. Ten zestaw jest zdecydowanie bardziej odporny na zabrudzenia.



Rys.6.

PS2.
     Warto oznaczać inne urządzenia elektroniczne zabierane do jaskiń w których wymieniamy baterie pod ziemią. Przeważnie "podziemne" lampy błyskowe i tak są sfatygowane, więc nie zaszkodzi im następnych kilka kresek oznaczających bieguny baterii. Zaglądanie do wewnętrznych rysunków informujących o biegunowości ogniwa jest czasem kłopotliwe. Warto przyjąć, że biegun który widzimy po włożeniu baterii na miejsce odpowiada opisowi - łatwo zweryfikować poprawność załadowania ogniw.
(Niestety może to stwarzać niejednoznaczną sytuację - przy pożyczaniu sprzętu innej osobie! Pożyczający może sądzić, że autor opisu miał na myśli umieszczenie baterii zgodnie z opisem do środka pojemnika)



PS3.
     Jeszcze słów kilka o przechowywaniu baterii i akumulatorów.

Rys.7.

    Akumulatorki warto ponumerować kompletami. Najlepiej by podobnie rozładowane były podobnie ładowane.
     W ładowarkach najczęstszym rozwiązaniem jest ładowanie pary akumulatorów w szeregu jednym prądem. W przypadku różnego stopnia rozładowania podczas ładowania jeden akumulatorek zostanie naładowany niepełnie, a następny przeładowany. Dotyczy to 95% ładowarek na rynku - automatyka rzadko których analizuje stan pojedynczego akumulatorka (jak wcześniej wspomniałem - najczęściej pary akumulatorków ! ). Jeżeli wiemy które akumulatory pracowały razem - wiemy, że są w podobnym stopniu rozładowane i będą równomiernie naładowane.
    Zupełnie niedopuszczalne jest ładowanie w jednej parze akumulatorów o różnej pojemności.


Rys.8.

    Przechowywanie rezerwowych akumulatorków czy baterii. Dla dobrej ochrony akumulatorów przed środowiskiem jaskini wystarczy wyciąć kawałek karimaty i owinąć taśmą techniczną. Takie opakowanie uzupełnione o woreczek foliowy świetnie mieści się w kieszeni kombinezonu i jest zawsze dostępne.


Rys.9.

    Przechowywanie akumulatorków w plecaku. By mieć jaki - taki ogląd które baterie są jeszcze naładowane warto mieć jakąś możliwość ich logicznego przechowywania. Świetnie do tego celu nadaje się kawałek starej dętki rowerowej. Ja przyjąłem schemat: gdy baterie czy akumulatorki są odwrócone zgodnie to są naładowane (Rys.9. lewy), natomiast gdy choć jedno ogniwo jest ułożone odwrotnie jest to komplet rozładowany (Rys.9. prawy).

    U nas w klubie założone zostało pudełko na zużyte baterie i gdy zostanie napełnione odnosi się baterie do hurtowni elektrycznej do większego pojemnika w celu utylizacji. :)



Kącik techniczny

Napisz do autora:

Tomasz Snopkiewicz